Jutro wakacje!!!Po szkole nie weszłam po nowe kokardki.Poleciałam do domu.Otworzyłam szafę,i szukałam ubrania na zakończenie albo było zakrótkie allbo za kolorowe lub za małe...Na końcu szafy leżała moja Czarna sukieneczka pasowała na zakończenie roku.Gdy położyłam na krześle.Zauważyłam że aly tapir mi opadł!!!
Musiałam go poprawić.Rano obudziłam się ymyłam kapiuszki.Powędrowałam do łazienki.Zrobiłam sobie fryzurke i delikatnu makijaż.Ubrałam sięi poleciałam do szkoły na sale gimnastyczną.Nauczyciele rozdali świadectwa.Udało się dostałam pasek!!!.Nasza wychowawczyni zaczęla opowiadać jacy byliśmy grzeczni i wgl.Po 30 minutach wybiegłam ze szkoły zadzwoniła do nie do rodziców do mojej przyjaciółki oznajmiłam że pojadę do niej na wakacje!!!.Gdy weszłam do domu na stole zobaczyłam ładnie zapakowane pudełko pisalo na nim 'Dla najlepszej uczennicy Carrot' odpakowałam znalazłam tam nowiutki telefonik......
Co się zdarzyło później?Sami przeczytajcie w kolejnej części!!!.
Hm... bardzo optymistyczny dzień ^^
OdpowiedzUsuń